Komentarze do produktu: Neuroshima Nowy Jork

Suplement 19


Łowca
Storm [ dodano: 17.04.2019 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
W promocyjnej cenie produkt, który trzeba mieć jeśli chce się znaleźć parę inspiracji i pomysłów.
0
Mordimerr [ dodano: 13.04.2019 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Bardzo ładnie wydany, zawierający nieskończoną liczbę pomysłów na przygody. Mnogość informacji podanych w łatwy i przystępny sposób urozmaici sesje w tym ciekawym, chociaż nieco trącącym myszką systemie!
1
Okapi [ dodano: 24.02.2019 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Doskonały dodatek opisujący jedno z miast po Molochu
0
KMariusz3 [ dodano: 24.09.2018 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Nie grałem długo w Neuroshime , uważam jednak że każdy porządny MG powinien mieć z danego systemu pełen skład podręczników jakie się tylko ukazały. Dlaczego ? Bo zawsze coś z nich wyciągnie, choćby postać, pomysł , drobiazg. Zwłaszcza że nasz rynek RPG jest już i tak skromny a jego rozrost zależy m inn od ilości nabytych podręczników. Dlatego jeśli ktoś gra w Neuroshime a nie ma tego dodatku , to po prostu niech go kupi. Zwłaszcza że cenowo dodatki do Neuro są naprawdę przystępne. Polecam i zachęcam.
0
Pauelor [ dodano: 30.06.2018 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Uzupełnienie kolekcji Neuroshima RPG - garść przydatnych informacji na temat Nowego Jorku. Polecam.
0
PlaySnake [ dodano: 21.11.2017 ]
Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji
Zawsze chciałem go zobaczyć 👀
3
Bendkowski [ dodano: 24.04.2017 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Nowy Jork ukazany szczegółowo i konsekwentnie. Jeśli jesteś graczem, którego postać ma pochodzić z Nowego Jorku lub MG, chcącym stworzyć przygodę rozgrywającą sie w ruinach tego miasta - dodatek powinien spełnić oczekiwania.
1
Kinek [ dodano: 25.01.2017 ]
Podręcznik strasznie bzdurny. Wygląda na zlepek mhrrrocznych pomysłów od konwentowiczów i sądząc po podziękowaniach, tak właśnie jest. Masa momentami sprzecznych i bezsensownych koncepcji, a wszystko polane sosikiem z udawanego mroku. Na siłę udowadnia, że jest źle, nawet, gdy opisywane zjawisko jest dobre i kompletnie normale. Na ten przykład - podatki? Wymysł skorumpowanych zuych beswsglendnych siepaczy Collinsa! Chcesz grać policjantem? Tylko bezpieka (bo zuooo), ew. ELITARNYM detektywem z filmów noir, może jeszcze ELITARNYMI antyterrorystami, żeby gracz mógł pobyć wyjątkową śnieżynką, reszta policji to wojsko w funkcji policji bo tag. Mają nawet zueee korpo rządzące miastem. Polecam zamiast tego kupić podręcznik do Świata Mroku, wyjdzie na to samo, a będzie dodatkowy system do ogrania.
9
Gogles [ dodano: 24.01.2017 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
1. Wykonanie: Miękka oprawa. Podręcznik klejony. Na mały minus. 4/5 2. Grafika i tekst: Każdy fan tego uniwersum wie jakie Portal ma grafiki niektórzy je lubią inni nie jak dla mnie są dobre. W tekście nie znalazłem błędów. 5/5 3 Treść: Dodatek poświęcona dla gracza ale MG może znaleźć tu dużo rzeczy do karcenia graczy. Informacje są przydatne. Część to zapchaj dziura ale jest dobrze. 5/5 4. Ogólnie: Warto kupić zwłaszcza że jest tu dużo informacji. 5/5 Co prawda jedna rzecz można zarzucić jak ktoś pisze o NY niech tam pojedzie i go zobaczy żeby nie opisywał sfałszowanych widoków.
5
Vizzdoom [ dodano: 19.09.2016 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Super!
2
Yarin [ dodano: 08.09.2016 ]
Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji
NY jest zupełnie inny, niż to sobie wyobrażałem. Po informacjach w podręczniku głównym klarował mi się nieco inny obraz aniżeli ten, który widzimy w tym dodatku. Jaki jest NY? Wojskowy, propagandowy, mocno 'normalny'. Spodziewałem się dużo w kwestii dążenia do normalności w kwestii odbudowy człowieczeństwa starego świata w zupełnie innej formie, a dostałem państwo Collinsa ze strefami, gdzie wszechobecne jest wojsko. Właśnie - mi zupełnie nie robi klimat armijny (dla porządku: chodzi o tzw. państwo policyjne) - wolałbym właśnie większą ingerencję służb porządkowych z oznakami na klatach, a nie w mundurach. Same strefy, szczeliny i w sumie pomysły na przygody w NY są w porządku. NY nie ma 'tego czegoś' - jest ok i tyle.
4
Sznurek44 [ dodano: 10.05.2016 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Fajne rozwinięcie Nowego Jorku - miasto zyskuje jako lokacja, można umieścić tam solidną kampanię lub jej część. Język podręcznika jak zawsze wciągający.
5
Fistandantulis [ dodano: 05.03.2016 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Dodatki do Neuro są zawsze dobrze napisane. Humor i solidność powala. Polecam!
2
Patryk422 [ dodano: 11.01.2016 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Konkretny i bardzo przystepny dodatek. Rebel jak zwykle najwyzszy standard. Polecam
2
Weteran
Urath [ dodano: 26.06.2015 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Dodatek zapowiadany chyba od 2004. Opis miasta w nim zawarty odbiega od tego z podstawki, ale są to pozytywne zmiany. Nowy Jork jest bardzo wartościowym dodatkiem, fajnie miejsca, postacie, klimat. Najciekawsze dla mnie są tajemnice Nowego Jorku bazując na każdej z nich można poprowadzić własną mini kampanię. Szkoda tylko że książka jest tak mało obszerna, zaledwie 128 stron (Miami miało koło 200 , Detroit ponad 300). Portal zamieścił w Gwiezdnym Piarcie trochę dodatkowych materiałów. Zasadniczo polecam fanom NS, bardzo fajne miejsce do grania.
2
Pisarz
Artonius [ dodano: 05.06.2015 ]
Bardzo... Mocny dodatek (to odpowiednie słowo). Mimo niewielkiego rozmiaru, zawarta treść uderza z siłą rozpędzonej nowojorskiej kolejki i zmienia zupełnie spojrzenie na miasto jankesów. Co mnie najbardziej urzekło to twarde rządy, propaganda, silna ręka armii, rozwijające się osiedla pod władzą prezydenta. A pod tym wszystkim jak nowotwór, wewnętrzni wrogowie. Mnóstwo dobrych pomysłów na przygody. Zwiedzenie każdej dzielnicy oddzielnie to kilka długich kampanii. Co tu dużo mówić. Podnieście śmiało Stalowego Orła i ruszajcie skopać Molocha.
5
Michcio693 [ dodano: 31.05.2015 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Co tu dużo mówić - jeden z lepszych dodatków. Przeznaczony raczej dla tych, którzy wolą opisy i klimat od mechaniki, bo tej drugiej prawie nie zawiera. Masa pomysłów na przygody, w przypadku wielu miejsc mistrz gry ma wolną rękę, bo niektóre opisy są niepotwierdzonymi plotkami.
3
Exozone [ dodano: 06.02.2015 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Czekałem, czekałem i doczekałem się. Nowy York w przeciwieństwie do Detroit to centrum wydarzeń których rozwój często warzy na losach świata. Można tutaj grać miesiącami i nie odczuwać potrzeby wyjazdu.
3
Weteran
Błażej Janik [ dodano: 01.02.2014 ]
Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji
Dodatek dużo słabszy od Detroit czy Miami, NY potraktowany po łebkach, no i co najważniejsze spóźniony o kilka lat.
3
Patryk Ziembiewicz [ dodano: 26.12.2013 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Ładnie wydana i pełna ciekawych smaczków. Jak na nationbooka to ze wszystkich trzech wypada najsłabiej ale to wciąż świetna książka. must have dla każdej ekipy
2
Damian Socha [ dodano: 17.07.2013 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Fajnie opisany dodatek, stosunkowo tani do zawartości, dwie nowe profesje (przemytnik, obrońca) , anomalie które mistrz gry może wykorzystać aby zaskoczyć graczy, Liczne konflikty interesów które są ciekawie opisane można wykorzystać do prowadzenia przygód. Polecam każdemu fanowi, nie zawiedzie się ;)
2
Dariusz Gołębiowski [ dodano: 15.07.2013 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
5, gdyż uważam, że ten dodatek został zbyt surowo potraktowany.

Generalnie nie podoba mi się traktowanie Neuroshimy RPG coraz bardziej po macoszemu. Rozumiem, że planszówki to większy zysk, ale temu, co w większości dało początek temu uniwersum, warto poświęcić więcej uwagi i troski. Wstęp może nie pasuje do oceny, ale zwraca uwagę na problem korekty lub zaangażowania w nią- w tekście widoczne są błędy. Już nie mówię o jakichś byle przecinkach, bo z tym dużo więcej osób ma problem, ale o zwykłych literówkach lub nawet uciętych fragmentach zdania. Wystarczy, żeby to 3 osoby (wypoczęte i chętne do pracy) uważnie przeczytały po parę razy i problem byłby pewnie z głowy. Sam podręcznik nie wyczerpał tematu Nowego Jorku- jeśli starczyło materiału, to ta lokalizacja zasługiwała przynajmniej na grubość taką jak Detroit. Tyle z uwag czysto technicznych.

Jeśli chodzi o treść, to jestem zadowolony. Otrzymujemy otwarty świat Nowego Jorku z zarysowanymi podziałami i fabułą, która daje dobrą podstawę do tworzenia własnych przygód. Również otrzymujemy zadowalające mechaniczne podstawy do odgrywania ról np. członków gildii Navarro, co z mojego punktu widzenia jest ważne- mechanika jest szkieletem każdej gry. Nie potrafię ocenić, czy dodatek był pisany przez kogoś, kto był choć raz w NJ obecnych czasów, ponieważ sam nie byłem nigdy. Uznajmy, że wszystko jest w granicach rozsądku, jeśli chodzi o odniesienie do rzeczywistości :P. Grafiki w dodatku też są przyzwoite, a podpisy pod nimi- "z jajem". Podobał mi się również styl narracji- czuć w nim, że prowadzi ją ktoś przesiąknięty propagandą NJ, lecz jeszcze nie opętany nią cały czas (zachowujący zdrowy rozsądek).

Gdyby grubość tego dodatku była większa, to być może dałbym bez żalu 5, a tak to muszę
troszkę naciągnąć w celu ratowania opinii tego dodatku :).
3
Karol Woźniczak [ dodano: 09.11.2012 ]
Oceniam produkt na: 2 - raczej słaby
Hm, nie wiem co mam powiedzieć o tym dodatku. Zachowuje niby Neuroshimowy klimat ale w tym podręczniku nie ma dosłownie niczego czego człowiek nie wymyśliłby sobie przed sesją w dwadzieścia minut. Z tego powodu bardzo mocno się rozczarowałem.
Nie chodzi o to, że dodatek jest słaby. Chodzi o to, że nie dorównuje temu co Neuroshima ma do zaoferowania. Jeśli kolekcjonujesz NS, jestem pewien, że i tak kupisz ten dodatek. Jeśli jednak dopiero zaczynasz zabawę z NS nie kupuj NJ jako pierwszego dodatku, polecam Ci albo inny nationbooku albo profesionbook albo któregoś z bohaterów. NJ zostaw sobie jako jedną z ostatnich pozycji do kupienia.

Jedyny w 100% ciekawy element podręcznika to np. zasady miesięcznego szkolenia w wojsku itd. Ale to jednak za mało by chwycić mnie za serce. Ah.. No i nie polecam profesji z tego dodatku. Przemytnik jeszcze ma szansę być grywalny w specyficznej kampanii, ale Obrońca jest piekielnie słaby.

No to tyle.

Pozdrawiam.
2
Patryk Gościk [ dodano: 03.11.2012 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Nowy Jork jest dodatkiem, z którego można czerpać garściami pomysły na grę. Jednak wydaje sie on nieco uboższy niż np. Detroit - treścią jak i objętością
2
Hellbringer [ dodano: 25.07.2012 ]
Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji
Napiszę dość krótko - to nie to co kiedyś. Dertoit było dla mnie jednym z najlepszych nationbooków jakie czytałem. To jest średnie, przeciętne, zwykłe.Parę fajnych pomysłów, ale gdzie tej pozycji do geniuszu poprzedniczki. Nie czuje się tego klimatu. Język narracji sztuczny, wymuszony. Kupiłem bo jestem kolekcjonerem i zbieram wszystkie wydania Neuroshimy, dla innych - można się bez niego obyć...
2
Patrycjusz Piechowski [ dodano: 23.04.2012 ]
Oceniam produkt na: 2 - raczej słaby
Książka jest słaba, nieciekawa, przorana mizernymi grafikami i pseudo-pomysłami na scenariusze. Brak polotu np. z Detroit. W wielu wypadkach znowu mamy do czynenia z "Słyszałeś jak jest w Nowym Jorku? Cóż, jest całkiem inaczej." Tak jak inni, mam wrażenie, że tutaj chodziło głównie o podreperowanie słabego budżetu firmy. Nie mogę polecić tego tytułu.
3
Mistrz Gry
Łukasz Witkowski [ dodano: 27.03.2012 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Mało, mało i jeszcze raz mało. Brakuje mi czegoś pokroju Detroit.
1
MaGik_85 [ dodano: 26.03.2012 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Bardzo fajna książeczka, moim zdaniem jeden z ciekawszych i lepiej napisanych dodatków do Neuro. Sporo informacji o NY i okolicach, co ciekawszych postaciach i lokacjach. Jeśli ktoś chce prowadzić lub grać w klimatach miejskich ogólnie, a w samym Nowym Jorku w szczególności, to zdecydowanie powinien się tą pozycją zainteresować.
1
Kamil Ejsmont [ dodano: 25.03.2012 ]
Oceniam produkt na: 2 - raczej słaby
Kiedy postawiłem świeży zakup na półce obok Miami, Detroit oraz wydruku San Francisco już wiedziałem, że coś jest nie tak... Mała ilość stron (obcięta jeszcze reklamami), ujęcie tematu "po łebkach", pominięcie wielu ważnych wg mnie rzeczy - mógłbym jeszcze długo marudzić, ale mi się najzwyczajniej w świecie nie chcę. Wydawało mi się że czasy stachanowców minęły. Okazuje się że niekoniecznie. Jeśli jednak śrubowanie ilości wydatków ma następować kosztem ich jakości to chyba nie tędy droga. Prędzej czy później (i to raczej prędzej biorąc po uwagę poziom kilku ostatnich pozycji) doprowadzi to do zarżnięcia bardzo fajnego systemu.
0
Weteran
Jakub Roczniak [ dodano: 20.03.2012 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Hmmm ... dałbym piątkę ale po przeczytaniu opinii poniżej rzeczywiście dochodzę do wniosku ,że jest tego po prostu MAŁO. Wcześniejsze nationbooki aż ociekały informacjami, ciekawymi lokacjami ... niestety w przypadku NY dostajemy wersję odchudzoną ... light ... co nie zmienia ,że to wg. mnie (również wieloletniego fana posiadającego pełną kolekcje) dobry solidny produkt. MAŁO, możnaby się doczepić również ,że drogo jak na 128 stron (wliczając reklamówki). Marzyłby mi się NY w wersji deluxe do którego bardziej by się portalowcy przyłożyli. Chociażby wzieli marzudzącego poniżej gościa do współpracy :)
0
Michał Poręcki [ dodano: 20.03.2012 ]
Oceniam produkt na: 2 - raczej słaby
Patrzę na równo ustawione na półce 18 wcześniejszych dodatków do NS i po lekturze Nowego Jorku myślę... że już wystarczy. Trudno powiedzieć, jaki wpływ na jakość lini wydawniczej Neuroshimy miało odejście z Portalu Michała Oracza, ale moim zdaniem dodatki do tego systemu od pewnego czasu zjeżdżają powoli w dół. Mojej tezę, że autorom kończą się pomysły może też dowodzić wydawanie "na siłę", tylko w celu podtrzymania linii wydawniczej maleńkich, broszurowych niemal dodatków z niewielką ilością przydatnych danych w stylu "Prawa i Sprawiedliwości". Ale może po kolei, co mi się nie podobało:

-Zmarnowany potencjał. Nowy Jork od zawsze był jednym z najbarwniejszych miast na Ziemi. 5 wielkich dzielnic, każda o wyrazistym charakterze, popkulturowe klisze w styl włoskiej mafii czy murzyńskich i latynoskich gangów na Bronxie, rosyjska Mała Odessa na Brighton Beach, opuszczony gigantyczny lunapark na Coney Island, Chinatown na Manhattanie, ikony architektury jak Empire State Building, Chrysler Building, giełda na Wall Street, MoMA, dworzec Grand Central, ośrodek filtracyjny na Ellis Island - mógłbym wyliczać tak godzinami. Nic, tylko brać, dostosowywać do postapokaliptycznych realiów i grać! Tymczasem po lekturze Nowego Jorku zostało mi w pamięci tylko, że jest tam Stalowy Dom jako centrala prezydenta, uruchomiono kilka stacji metra a w Central Parku jest bazar. Gdzie największa dzielnica NY - Queens? Gdzie enklawy bogaczy na Staten Island? Autorzy dodatku nigdy nie byli w Nowym Jorku (z Mostu Brooklyńskiego wcale nie ma fantastycznego widoku na Statuę Wolności - widać ją tylko z jednego końca mostu i ma stamtąd wielkość pudełka od zapałek), ale to nie grzech - podejrzewam, że nie byli w większości kluczowych lokalizacji w świecie NS, a i tak udało im się stworzyć fantastyczny system RPG. Tyle, że tym razem nikt nie zadał sobie chyba trudu zrobienia głębszego researchu i uszczegółowienia opisów, do czego przyzwyczaiły nas Detroit, Miami i świetne pod tym względem fanowskie San Francisco. Wielki potencjał zaprzepaszczony.

- Miałkość. Tym razem autorzy postanowili chyba zostawić wolną rękę graczom, bo odpuścili sobie szczegółowe opisy lokacji i zamiast tego namawiają, aby samemu tworzyć własne enklawy w oparciu o zaproponowany system lojalności wobec Prezydenta. Są różne podejścia do materiałów źródłowych w podręcznikach do RPG - niektórzy wolą ogólny zarys wypełniać swoimi szczegółowymi pomysłami, inni wolą mieć wszystko podane na tacy i zmieniać tylko detale. Ja należę do tej drugiej grupy - jeśli miałbym wszystko wymyślać sobie samemu, to pewnie stworzyłbym sobie swój własny system (kto tego nie próbował ?!? :)
Tak jak już pisałem - po zakończeniu lektury zapamiętałem tylko coś niecoś o Collinsie i Stalowym Domu (chociaż historię prezydenckiego rodu można było poznać we wcześniejszych dodatkach) . Pomysły na przygody nieliczne i bez krzty oryginalności, otoczenie prezydenta i gildie opisane zdawkowo i bezbarwnie... ogólnie odnoszę wrażenie, że mimo blisko dwuletnich przygotowań materiał pisany był na szybko, byle tylko zapełnić tą i tak zmniejszoną objętość 128 stron. Najciekawsze moim zdaniem motywy - prawdziwą działalność ALTARa i rychły koniec pokojowego funkcjonowania ludzi, mutantów i szczurów w NY upchnięto na koniec i potraktowano zdawkowo.

-Zapożyczenia. Twórcy NS od dawna mają problem z wymyślaniem oryginalnie i prawdopodobnie brzmiących nazw i nazwisk (tak jakby nie można było włączyć sobie napisów końcowych jakiegokolwiek amerykańskiego filmu i stamtąd czerpać garściami). Ale zapożyczenia nazw z powszechnie znanych universów (Navarro, Rhotax) po prostu rażą, a kopiowanie niemal identycznych motywów z konkurencyjnych postapokaliptycznych settingów (Karmazynowa Karawana) zakrawa na plagiat.

-Rutyna. Wiem, że dla wielu czytelników charakterystyczny gawędziarski styl narracji jest solą Neuroshimy, ale niektórych - w tym mnie - już nuży i staje się pretensjonalny. Coś, co było oryginalne i świeże 19 publikacji temu, powtórzone po raz -nasty męczy. Może warto byłoby spróbować innej formuły? Może - mimo gwarantowanych sprzeciwów purystów - przywróciłoby to efekt świeżości?
A skoro już jesteśmy przy gawędziarskim stylu, to przydałoby się więcej konsekwencji. Jeśli ten język ma być żywy i realistyczny, to nie można pisać o "robieniu kogoś w PRĘTA" (uśmiech zażenowania), tylko po prostu o "robieniu kogoś w chu...a"...

-Kolor. To celowy zabieg twórców, ale NJ ze względu na swoją specyfikę nadaje się głównie do gry w kolorach Stal i Chrom - miłośnicy Rdzy i Rtęci nie mają tu czego szukać.

Podsumowując - może to tylko moje zdanie, ale albo linia wydawnicza NS dociera do punktu, w którym potrzeba jej gruntownego odświeżenia, albo jej twórcy mają po prostu zniżkę formy. Nie wiem, czy takie wydawnictwa jak "Nowy Jork" przysporzą jej nowych fanów, ale niektórzy weterani pamiętają wysokość jakość starych dodatków i tego typu publikacje tylko wzmagają u nich - jakokolwiek żałośnie by to nie zabrzmiało - tęsknotę za "starymi, dobrymi czasami".
2
Pionier
Radosław Hubert Kwieciński [ dodano: 19.03.2012 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Nowy Jork pełen niespodzianek. Jeden z lepszych dodatków do Neuroshimy. Trzyma bardzo wysoki poziom i jest pełen pomysłów na nowe ciekawe przygody.
0
Leszek Groch [ dodano: 16.02.2012 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Chyba najlepszy dodatek jaki w życiu widziałem! Nowy York przewija się w moich sesjach bardzo często i szczerze: Nie wpadłbym na tyle szczegółów oraz smaczków, które zostały zawarte w tej małej, ślicznej książeczce! Jest naprawdę świetny! Polecam ;)
0
Maciej Szydłowski [ dodano: 14.02.2012 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Kolejny Nationbok, tym razem cieńszy, ale mimo to ciekawy. Akurat tematyka NJ mogła być bardziej rozbudowana, zwłaszcza że jest to idealne miejsce dla koloru Stali.
0
dodaj swój komentarz
© 2003-2019 REBEL.pl
sklep@rebel.pl